Kuchnia Enjoy Bydgoszcz

Switch to desktop Register Login

Blog o smaku kawy…

Marzena i Karolina, dwie młode dziewczyny z Bydgoszczy, wzięły się za… kawę. Co z tego wyniknie?

Obie dorastały, poznały się i zaczęły chodzić na kawę w mieście nad Brdą i Wisłą. Los  sprawił, że obecnie w Bydgoszczy dziewczyny widują się bardzo rzadko. Marzena studiuje w Edinburghu, Karolina natomiast na co dzień studiuje w Warszawie, ale już niebawem wybiera się do Francji na pół roku. Mimo dzielącej dziewczyny odległości, obie stale utrzymują ze sobą kontakt, a ich spotykania , raz na dwa- trzy miesiące, mają teraz miejsce zazwyczaj w którejś z europejskich stolic. Podczas tych spotkań, spacerują, rozmawiają, no i oczywiście piją kawę.

Właśnie podczas jednego z takich dni spędzonych na przechadzkach od kawiarni do kawiarni i rozmowach o smaku kawy Marzena i Karolina zauważyły, że podejście ludzi do czarnego naparu, w ostatnich latach, uległo zupełnej zmianie. Dziś istnieje spora grupa osób, które zamiast dolewać do kawy mleko i dosypywać tonę cukru, żeby jak najbardziej złagodzić jej gorzkawy smak - kawę traktuje jak  wino - degustuje ją,  pijąc w najczystszej postaci, doszukując się ukrytych walorów smakowych. I w tym właśnie temacie dostrzegły niszę.

-Owszem, jest wiele  blogów recenzujących miejsca z kawą, jednak w Polsce, podobnie z resztą jak w wielu innych krajach świata, niewiele jest osób recenzujących smak kawy sam w sobie. Zabrałyśmy się do roboty i w swojej pracy połączyłyśmy zabawę słowem z wysilaniem nosów i wytężaniem kubków smakowych- pijemy kawę single-origin czyli taką, o której pochodzeniu możemy dowiedzieć się wszystkiego (można ją porównać do single malt whiskey). W naszych recenzjach musimy zostawić oczywiście miejsce na mały margines błędu, czyli czynnik ludzki- kawa tego samego rodzaju i typu, może nieco różnić się smakiem w zależności od tego, w jakich warunkach była palona oraz jak zaparzana. Tak czy inaczej, zamysł jest taki, żebym naszymi recenzjami pomóc w wyborze odpowiedniej kawy tj. ziarenek z Rwanda Rulindo kiedy mamy ochotę na owocową eksplozję smaków czy kolumbijskiej kawy la Esperanza kiedy szukamy słodyczy i delikatnych doznań – wyjaśnia Marzenia.

Filtrkawowy.pl  to jednak dużo więcej niż tylko recenzje. Oprócz blogu dziewczyny zamierzają działać  na trzech platformach: Facebook’u (gdzie komunikacja będzie prowadzona w dwóch językach), Instagramie i Twitterze. Co więcej, żeby zachęcić do zajrzenia na swojego kawowego bloga nie tylko ekspertów kawowych, ale też osoby, które po prostu lubią rano wypić latte, Marzena i Karolina postanowiły ich filtrowaniu nadać  aspekt bardziej ludzki. Codziennie rano chodzą więc na długie spacery w poszukiwaniu osób, które piją kawę. Filtrują (robią zdjęcia i pytają) o ich sposób picia kawy oraz to, jaką kawę piją.

Ostatnią, ale równie ważną częścią Filtra są małe eksperymenty kulinarne, dotyczące głównie kawy.

-Zauważyłyśmy, że dla wielu Polaków, kawa jest często nieodłączną częścią deseru, czemu więc zamiast brudzić filiżanki, naparu nie dodać po prostu do naszego poobiedniego przysmaku ?! – zastanawia się Karolina.

Filtrkawowy.pl to blog o smaku kawy, który ma za zadanie pokazywać kawę w nieco innym aspekcie. Dziewczyny liczą na to, że swoją miłością do czarnej magii zaklętej w filiżance, zarażą także laików, przyciągając ich do bloga wraz z koneserami małej czarnej, udowadniając jednym i drugim, iż warto inwestować w „niechińskie” produkty dobrej jakości.

Kawowy blog Marzeny i Karoliny od poniedziałku dostępny będzie pod adresem www.filtrkawowy.pl . Czy ich teksty i zdjęcia, podobnie jak kofeina, dadzą niezłego kopa? Ano zobaczymy!

Stanisław Gazda

 

Blog KULINARNESZALEŃSTWAMANIUSI Marzeny Szkodzińskiej

Nazywam się Marzena Szkodzińska i od 10 lat mieszkam w Bydgoszczy. Tutaj pracuję i szaleję w kuchni. Gotowanie jest moją wielką pasją już od dawna, i właśnie z tej pasji powstał mój blog kulinarny http://kulinarneszalenstwamaniusi.blogspot.com/
Zapraszam wszystkich do odwiedzin, będzie mi bardzo miło. Każdy znajdzie tam coś dla siebie pysznego. W mojej kuchni lubię dobre smaki, produkty i eksperymenty, lubię odkrywać nowe produkty i łączyć nietypowe składniki. Ma być smacznie i zdrowo, kolorowo i miło. 

Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować przepis na sałatkę z makaronem, jedno z moich ulubionych dań.

 Sałatka makaronowa

 Składniki:

 - pół opakowania makaronu - u mnie takie kolanka
- pół papryki czerwonej szpiczastej
- pół słoika pomidorów suszonych z zalewy
- pół opakowania sera feta
- 10 pomidorków koktajlowych
- listki bazylii - ja dałam zieloną i fioletową
 sos -  2 łyżki oleju z zalewy z pomidorów, łyżeczka musztardy, łyżeczka miodu, sól i pieprz, łyżeczka czosnku niedźwiedziego.
 Wykonanie:
 Makaron gotujemy we wrzącej i osolonej wodzie all dente. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Wrzucamy do miski. Dodajemy pokrojone pomidorki suszone z zalewy, pokrojone pomidorki koktajlowe, pokrojoną fetę i bazylię oraz paprykę.
Robimy sos - 2 łyżki oleju z zalewy z pomidorów, dodajemy musztardę i miód, czosnek niedźwiedzi, sól i pieprz. 
Polewamy makaron i mieszamy.
 Smacznego :-)

 

Blog Z MIŁOŚCI DO GOTOWANIA Ani Gabruś

Nazywam się Ania Gabruś. Jestem bydgoszczanką z wyboru, tu pracuję, mieszkam i gotuję. Gotowanie stało się moją pasją około 5 lat temu. Od roku prowadzę bloga "Z miłości do gotowania" .

W kuchni przede wszystkim kombinuję, szukam i staram się tworzyć nowe smaki w taki sposób, by smakowały moim najbliższym. Rzadko trzymam się ściśle przepisów. Lubię wymyślać nowe potrawy z tego, co akurat mam pod ręką. Uwielbiam kuchnię sezonową i lekkostrawną. Ostatnio moją pasją stała się szeroko rozumiana kuchnia orientalna.

Zapraszam na www.zmiloscidogotowania.blog.pl. Być może moja kuchnia posmakuje i Wam. Dziś proponuję…

Kurczak słodko-kwaśny z mango

Składniki (na 2 porcje):

pojedyncza pierś kurczaka 1 dojrzałe mango 1/2 czerwonej papryki 1 łodyga selera naciowego 2 dymki ze szczypiorem kawałek (3 cm) drobno posiekanego imbiru 2 mniejsze lub 1 duży ząbek czosnku 1 łyżka oleju 2 łyżki sosu sojowego sok z połowy małej cytryny 1-2 łyżeczki miodu 1 łyżka octu balsamicznego pół łyżeczki mielonej chili

Przygotowanie:

Ze względu na to, że potrawę robi się bardzo szybko, krótko smażąc wszystkie składniki, należy je wcześniej przygotować. Kurczaka myjemy, osuszamy i kroimy w kostkę. Paprykę i mango również kroimy w kostkę. Mango najlepiej kroić w ten sposób, że z dwóch stron pestki odkrawamy owoc i następnie od strony miąższu nacinamy obie połówki w kostkę. Następnie unosząc ten miąższ na skórze, odcinamy gotowe kostki. Łodygi selera obieramy i kroimy w plasterki. Dymkę siekamy, pokrojony czosnek przecieramy na desce z solą, by puścił aromat. W miseczce mieszamy składniki sosu: sos sojowy, ocet, sok z cytryny, chili i miód.

W głębszej patelni lub woku rozgrzewamy olej. Wrzucamy posiekany imbir oraz czosnek. Przesmażamy mieszając niecałe pół minuty (uważamy, by nie przypalić). Dodajemy kurczaka. Gdy mięso się zetnie dorzucamy paprykę i seler naciowy. Smażymy na dość dużym ogniu około 2-3 minut, mieszając od czasu do czasu. Następnie dodajemy mango i dymkę, przesmażamy około 2 minut i całość zalewamy sosem. Dusimy jeszcze około 2-3 minut i podajemy gorące.

 

Subskrybuj to źródło RSS

Serwis należy do Bydgoskiej Grupy Medialnej. Powered by: Enjoy Media

Top Desktop version